Na początku chciałam podziękować Paniom, które wzięły udział w miśkowym candy :) Frekwencja delikatnie mówiąc nie dopisała, ale jak to mówią, nie liczy się ilość, ale JAKOŚĆ :))) Dziękuje za każdy komentarz i dodanie mojego skromnego bloga do obserwowanych. A teraz przejdźmy do losowania.
Losowanie odbyło się pod czujnym okiem długonogiej Matyldy, na tle materiału na moje przyszłe poszewki :)
Do losowania przystąpiła maszyna losująca w osobie skromnej właścicielki bloga...
Z przyjemnością informuję, że zwyciężczynią mojego pierwszego Candy została....
Matylda i nieobecny na zdjęciu Okrąglaszek nie mogą się doczekać, aż trafią do nowej właścicielki :) Gratulacje! Anię proszę o kontakt z adresem do wysyłki.
Pozdrawiam!